Ból po stronie kciuka potrafi utrudnić nawet odkręcenie słoika, trzymanie telefonu czy podnoszenie dziecka. Choroba de Quervaina to przeciążeniowy problem ścięgien nadgarstka, który zwykle rozwija się stopniowo i nasila przy ruchach kciuka. Wyjaśniam, jak rozpoznać typowe objawy, kiedy potrzebna jest konsultacja, co można zrobić samodzielnie oraz jak wygląda fizjoterapia i leczenie specjalistyczne.
Najważniejsze informacje o bólu nadgarstka po stronie kciuka
- Typowy objaw to ból u podstawy kciuka, nasilający się przy chwytaniu, ściskaniu i poruszaniu nadgarstkiem.
- Problem dotyczy najczęściej ścięgien odwodziciela długiego i prostownika krótkiego kciuka.
- Podstawą postępowania jest ograniczenie przeciążających ruchów, czasowe odciążenie i odpowiednio dobrana orteza.
- Test Finkelsteina może naprowadzić na rozpoznanie, ale nie zastępuje badania lekarskiego.
- Jeśli objawy utrzymują się mimo odciążenia, lekarz może rozważyć zastrzyk sterydowy lub zabieg operacyjny.
Ból po stronie kciuka ma swoją charakterystyczną mapę
Zespół de Quervaina obejmuje pochewki ścięgien w pierwszym przedziale prostowników nadgarstka. To niewielka przestrzeń, w której przesuwają się ścięgna odpowiedzialne za odwodzenie i prostowanie kciuka. Kiedy tkanki są stale drażnione, pojawia się ból, obrzęk i utrudniony ślizg ścięgien.
Dolegliwości zwykle lokalizują się przy podstawie kciuka i na bocznej stronie nadgarstka. Mogą promieniować kilka centymetrów w stronę przedramienia, szczególnie podczas podnoszenia przedmiotów, przekręcania klucza, zapinania ubrań czy otwierania butelki. Czasem towarzyszy im trzaskanie, przeskakiwanie albo uczucie tarcia.
Co najczęściej przeciąża te ścięgna
Największe znaczenie mają ruchy wykonywane często i pod obciążeniem. Dotyczy to między innymi pracy manualnej, pisania na klawiaturze i telefonie, gry na instrumencie, szydełkowania, ogrodnictwa, sportów rakietowych oraz częstego podnoszenia dziecka.
Ryzyko zwiększa też nagła zmiana aktywności. Dobrym przykładem jest weekendowe majsterkowanie po kilku tygodniach siedzącego trybu pracy. U młodych rodziców problem bywa związany z noszeniem niemowlęcia w pozycji, w której kciuk jest stale odwiedziony, a nadgarstek odchylony. Nie chodzi o jeden konkretny ruch, lecz o powtarzalność, siłę i brak czasu na regenerację.
Ważne jest również to, że podobny ból może mieć inne źródło. Do rozważenia pozostają między innymi uraz więzadeł, złamanie, zwyrodnienie stawu u podstawy kciuka, ganglion, zapalenie innych ścięgien oraz podrażnienie nerwu. Dlatego sam opis objawów nie zawsze wystarcza do pewnego rozpoznania.
Rozpoznanie zaczyna się od badania ręki
Lekarz pyta o początek dolegliwości, rodzaj wykonywanych czynności, przebyte urazy i sytuacje, w których ból się nasila. Następnie ocenia obrzęk, zakres ruchu oraz bolesność w okolicy promieniowej, czyli po stronie kciuka. W wielu przypadkach takie badanie pozwala ustalić najbardziej prawdopodobną przyczynę.
Pomocniczo wykonuje się test Finkelsteina. Polega on na schowaniu kciuka w dłoni, objęciu go palcami i odchyleniu nadgarstka w stronę małego palca. Pojawienie się ostrego bólu w typowym miejscu może wskazywać na problem ze ścięgnami. Nie zalecam jednak wykonywania tego testu wielokrotnie ani z dużą siłą, ponieważ można dodatkowo podrażnić tkanki.
Kiedy potrzebne jest USG albo RTG
USG nie zawsze jest konieczne, ale bywa bardzo przydatne, gdy objawy są nietypowe, trwają długo albo nie reagują na leczenie. Pozwala ocenić pogrubienie pochewki, obrzęk, przesuwanie się ścięgien i warianty anatomiczne, które mogą wpływać na skuteczność terapii.
RTG nie pokazuje samego stanu zapalnego ścięgien, ale może pomóc wykluczyć złamanie, zmiany zwyrodnieniowe lub inne problemy kostne. Badania obrazowe dobiera się do sytuacji, a nie wykonuje automatycznie każdemu pacjentowi. Najpierw liczy się dobre badanie kliniczne, dopiero później dodatkowa diagnostyka, jeśli rzeczywiście coś wnosi.
Co naprawdę pomaga na początku
Największy błąd polega na dalszym wykonywaniu bolesnych czynności i jednoczesnym zwiększaniu liczby zabiegów przeciwbólowych. W pierwszej fazie trzeba ograniczyć ruchy, które łączą mocny chwyt z odchyleniem nadgarstka. Nie oznacza to całkowitego unieruchomienia całej ręki, lecz czasowe zmniejszenie obciążenia bolesnych struktur.
Pomocna może być orteza obejmująca nadgarstek i kciuk. Powinna utrzymywać te okolice w wygodnej, neutralnej pozycji, ale nie powodować drętwienia, sinienia ani narastającego ucisku. Zbyt ciasna lub źle dopasowana orteza potrafi przynieść więcej szkody niż pożytku, dlatego przy silnych objawach najlepiej dobrać ją z fizjoterapeutą albo lekarzem.
W okresie zaostrzenia można stosować krótkie, chłodne okłady przez cienką tkaninę. Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne powinny być dobierane zgodnie z ulotką oraz własnym stanem zdrowia. Szczególną ostrożność trzeba zachować przy chorobach żołądka, nerek, wątroby, układu krążenia, przy przyjmowaniu leków przeciwkrzepliwych, w ciąży i podczas karmienia.
Przeczytaj również: Nieleczony stożek rotatorów - Co się dzieje z barkiem?
Rola fizjoterapii
Fizjoterapia nie polega wyłącznie na masażu bolesnego miejsca. Najpierw ocenia się sposób pracy ręką, ruchomość kciuka, napięcie przedramienia i obciążenia, które podtrzymują problem. Dopiero na tej podstawie dobiera się techniki terapii tkanek miękkich, ćwiczenia ruchowe, pracę nad siłą chwytu i modyfikację codziennych czynności.
Ćwiczenia powinny być wprowadzane wtedy, gdy ból w spoczynku wyraźnie się zmniejszy. Zbyt agresywne rozciąganie albo ćwiczenie przez ostry ból jest częstym powodem pogorszenia. W mojej ocenie lepsze efekty daje krótki, regularny program dopasowany do konkretnej ręki niż przypadkowy zestaw ćwiczeń znaleziony w internecie.
Gdy leczenie zachowawcze nie wystarcza
Jeżeli odciążenie, orteza i fizjoterapia nie przynoszą poprawy, lekarz może zaproponować podanie glikokortykosteroidu w okolicę pochewki ścięgnistej. Taki zastrzyk ma zmniejszyć obrzęk i ułatwić ścięgnom swobodny ruch. Najlepsze efekty obserwuje się zwykle wtedy, gdy leczenie zostaje wdrożone odpowiednio wcześnie, a po iniekcji pacjent nadal ogranicza przeciążające czynności.
Zastrzyk nie jest rozwiązaniem dla każdego. Trzeba omówić między innymi choroby przewlekłe, przyjmowane leki, ryzyko osłabienia tkanek i możliwość nawrotu, jeśli przyczyna przeciążenia pozostanie bez zmian. U osób z cukrzycą reakcja na iniekcję i ryzyko działań niepożądanych mogą wyglądać inaczej, dlatego decyzję powinien podjąć lekarz.
Zabieg operacyjny rozważa się wtedy, gdy ból i ograniczenie funkcji utrzymują się mimo prawidłowego leczenia nieoperacyjnego albo gdy problem jest zaawansowany. Operacja polega na uwolnieniu zwężonej pochewki, aby ścięgna mogły przesuwać się bez nadmiernego tarcia. Zwykle jest to procedura ambulatoryjna, ale powrót do pełnej sprawności wymaga ochrony rany, stopniowego przywracania ruchu i czasem rehabilitacji.
Brak poprawy po kilku tygodniach nie oznacza automatycznie konieczności operacji. Może świadczyć o błędnym rozpoznaniu, niewłaściwym dopasowaniu ortezy, zbyt szybkim powrocie do obciążeń albo obecności dodatkowego problemu w obrębie kciuka i nadgarstka.
Codzienne ruchy, które podtrzymują problem
Podczas podnoszenia dziecka, zakupów lub cięższego przedmiotu staram się zwracać uwagę na to, czy nadgarstek pozostaje możliwie prosty. Wygodniej jest używać obu rąk i opierać ciężar na dłoni oraz przedramieniu, zamiast ściskać przedmiot samym kciukiem. Ta drobna zmiana często wyraźnie zmniejsza obciążenie.
- Ogranicz długie pisanie jedną ręką na telefonie i rób krótkie przerwy.
- Unikaj mocnego chwytu połączonego z odchyleniem nadgarstka na bok.
- Przy pracy manualnej zmieniaj sposób chwytania i korzystaj z narzędzi z szerszą rękojeścią.
- Nie wracaj od razu do pełnego treningu, gdy ból dopiero się wyciszył.
- Jeśli używasz ortezy, sprawdzaj, czy nie powoduje drętwienia, mrowienia ani zmiany koloru palców.
Do konsultacji warto zgłosić się, gdy ból nie ustępuje po kilku dniach ograniczenia obciążenia, narasta albo utrudnia zwykłe czynności. Pilniejszej oceny wymagają silny obrzęk po urazie, deformacja, utrata czucia, wyraźne osłabienie ręki, zaczerwienienie z gorączką lub niemożność poruszania kciukiem.
Najważniejsza decyzja to nie przeczekać bólu na siłę
Dolegliwości po stronie kciuka zwykle dobrze reagują na wczesne odciążenie, właściwą ortezę i stopniowo prowadzoną rehabilitację. Poprawa często pojawia się w ciągu kilku tygodni, ale czas zależy od nasilenia zmian, długości trwania problemu i tego, czy udało się usunąć codzienne przeciążenia.
Najrozsądniejsze podejście to nie skupiać się wyłącznie na wyciszeniu bólu, lecz sprawdzić, jaki ruch stale drażni ścięgna. Jeśli objawy wracają, utrzymują się mimo postępowania domowego albo nie pasują do typowego obrazu, potrzebna jest ocena lekarza lub fizjoterapeuty, a czasem także USG.